Książki bez teksu to jedne z moich ulubionych propozycji dla dzieci. Jeszcze kilka lat temu mało popularne – teraz są coraz częściej wybierane zawrówno przez Rodziców, jak i ich pociechy. Jest to dowód na to, ze cieszą się uznaniem dzieci. Jaka jest przyczyna? Zapewne w każdym przypadku inna. Ja widzę co najmniej kilka mocnych atutów tego typu książek.

1.jpg

Opowiedz mi mamo, opowiedz to tacie

2.jpg

Pierwszą, i chyba największą (w moim odczuciu) zaletą książek bez tekstu jest możliwość tworzenia własnych opowiadań, wybierania własnych głównych bohaterów i dowolnego koncentrowania się na przedstawianych wątkach (których jest bardzo wiele). To rodzic, lub dziecko są narratorami tej książki. Tak jest również w przypadku pozycji Nie ma jak w domu przygotowane przez Wydawnictwo Babaryba. Możemy skupiać się tylko na narracji, lub podkładać głosy pod wybrane przez nas postacie. Możemy zastanawiać się, co czują bohaterowie i dlaczego tak się stało. To źródło nieskończonych możliwości dla rozwoju języka, wyobraźni i rozumowania dziecka.

Trening spostrzegawczości

3.jpg

Kolejnym atutem książek bez tekstu jest możliwość wyszukiwania wielu, nie raz bardzo szczegółowych i drobnych elementów ilustracji. Możemy śledzić i wyszukiwać jedną postać na kolejnych kartach książki (zwykle postacie pojawiają się na kolejnych stronach i możemy dowiedzieć się, jakie losy ich spotkały). To cenne szczególnie, jeśli uda nam się znaleźć książkę z treścią bliską dziecku. Nie ma jak w domu jest pod tym względem wyjątkowa, bo ukazuje domową rzeczywistość wielu ludzi. Wielce prawdopodobne, że i my oraz nasze dzieci odnajdziemy tu analogie do własnego życia codziennego.

Jak żyją inni ludzie?

W końcu książki bez tekstu dają szansę na poznanie rzeczywistości, w której żyją inni ludzie. Z książki Nie ma jak w domu dowiedzieć można się bardzo wiele! Ogromy plus dla autorów za to, że przedstawione w niej życie jest z jednej strony bardzo zwyczajne i prawdziwe, a z drugiej – niesamowicie różnorodne! Znajdziemy tu mamę oczekującą narodzin dziecka, mamę karmiącą piersią, która ma wielki chaos w swoim mieszkaniu, osoby korzystające z toalety, starszą pani,a uprawiającą gimnastykę, bójki, wypadki, osoby na wózku i wiele, wiele innych. Stwarza to okazję do rozmowy o tym, co nie raz trudne lub ciekawe dla dzieci. Możemy sami zapytać je o to, jak myślą, dlaczego pewne sceny wyglądają właśnie tak. Ciekawa jestem ich odpowiedzi!

Książka Nie ma jak w domu jest bardzo przyjemnie zilustrowana, co jest jej dodatkowym atutem. Ilustracje są bogate, jednak czytelne.

Jest to książka, którą z powodzeniem można wykorzystać z własnym dzieckiem, lub w profesjonalnej pracy np. w gabinecie specjalistycznym i to w różnych dziedzinach.

Nabyć można ją na stronie Wydawnictwa Babaryba pod TYM LINKIEM

Polecam!

Książki

Zobacz również:

  • Zęboszczotki – Pittau&Gervais
  • Zęboszczotki to jedna z książek – niespodzianek. Na pierwszy rzut oka bardzo prosta i może nieszczególnie przykuwająca uwagę rodzica (przynajmniej moją), do momentu pokazania książki dzieciom. Wtedy książka okazuje się być prawdziwym HITEM!

  • Mogę grać z wami? Mo Willems
  • Mogę grać z Wami to druga z poznanych przez nas książek z serii o Śwince Malince i Słoniu Leonie. W ostatnim wpisie na blogu pisałam, że seria ta na początku nie bardzo mnie przekonała, jednak szybko zweryfikowałam ten pogląd. Teraz książki o słoniu i śwince są przez nas często czytane i skradły serca zarówno moich dzieci, jak i – ostatecznie- moje. Przeurocze, przesympatyczne i ubrane w świetny humor książki dla dzieci o niecodziennej formie. Zobaczcie sami!

  • Złamałem trąbe - Mo Willems
  • Wiem doskonale, że dzieciom podoba się czasem coś zupełnie zaskakującego, coś, czego byśmy się nie spodziewali. Rzeczy, obok których dorośli przechodzą obojętnie i bez wzruszenia, poruszają dzieciaki i to dzięki nim możemy dostrzec piękno tam, gdzie nie sądziliśmy, że się ukrywa. To wspaniałe! Spoglądać na świat oczami naszych dzieci. Tak właśnie było w przypadku książki z serii o Śwince Malince i Słoniu Leonie – Złamałem trąbę! To pierwsza książka z tej serii, która wpadła nam w ręce, a co do której nie byłam do końca przekonana. Ooo, jak bardzo się pomyliłam!

    Autor tekstu

    angelika-kazmierczak.jpg

    Angelika Kaźmierczak
    psycholog, logopeda

    Kategorie