Mogę grać z Wami to druga z poznanych przez nas książek z serii o Śwince Malince i Słoniu Leonie. W ostatnim wpisie na blogu pisałam, że seria ta na początku nie bardzo mnie przekonała, jednak szybko zweryfikowałam ten pogląd. Teraz książki o słoniu i śwince są przez nas często czytane i skradły serca zarówno moich dzieci, jak i – ostatecznie- moje. Przeurocze, przesympatyczne i ubrane w świetny humor książki dla dzieci o niecodziennej formie. Zobaczcie sami!

Mogę grać z wami?

IMG_20200405_130533-1024x768.jpg

W tej części książki spotkamy nie tylko głównych bohaterów serii, ale także małego robaczka (choć wiem, że nie jest to poprawne biologicznie określenie). Nowy towarzysz Malinki i Leona chce pograć z nimi w piłkę – rzucać ją i łapać. Czy jest to w ogóle możliwe? Jak mu o tym powiedzieć? Czy się nie pogniewa? Jak sytuacja się rozwinie?

Książka pomagająca się skupić

IMG_20200405_130554-1024x768.jpg

Podobnie jak poprzednia książka z tej serii, ta również ma dość niecodzienną formę. Ilustracje są bardzo proste, a na każdej z nich występują wyłącznie bohaterowie – bez tła, bez ozdób – patrzymy tylko na nich. Nie byłam do końca przekonana do takiego rozwiązania – wydawało mi się, że będzie to dla dzieci po prostu nieciekawe. Tymczasem wręcz przeciwnie! Dzieciaki jeszcze mocniej skupiają się na tym, co dzieje się na kartach książki.

Na każdej z kartek znajduje się tylko jedno zdanie, przez co dziecko maksymalnie skupia się na tym, co dzieje się tu i teraz. Nie rozgląda się po ilustracji, nie czeka, aż przeczytamy duży kawał tekstu. Przewracamy stronę po każdym zdaniu i wyczekujemy w napięciu, co się zaraz wydarzy.

Poczucie humoru

Książka Mogę grać z wami? , podobnie jak Złamałem trąbę nie jest pozbawiona poczucia humoru. Humor tej serii jest zaskakujący, bardzo przemawiający do mnie, a do tego, zakończenie historii rozwija się w nieoczekiwanym i bardzo sympatycznym kierunku. Dawno nie spotkałam książki z podobnym klimatem, o ile w ogóle. Uwielbiamy w domu śmiać się, także z siebie, mieć dystans do tego, co się dzieje. ta książka idealnie wpisuje się w nasze poczucie humoru i przez to jeszcze trudniej jej się oprzeć. Śmiejemy się za każdym razem, gdy ją czytamy!

Polecamy tę, jak i pozostałe książki z serii o Słoniu Leonie i Śwince Malince – wszystkie, bez wyjątku, skradły nasze serca i jeszcze długo będziemy im wierni! Książkę znajdziecie na stronie Wydawnictwa Babaryba o, TUTAJ

Książki

Zobacz również:

  • Zęboszczotki – Pittau&Gervais
  • Zęboszczotki to jedna z książek – niespodzianek. Na pierwszy rzut oka bardzo prosta i może nieszczególnie przykuwająca uwagę rodzica (przynajmniej moją), do momentu pokazania książki dzieciom. Wtedy książka okazuje się być prawdziwym HITEM!

  • Złamałem trąbe - Mo Willems
  • Wiem doskonale, że dzieciom podoba się czasem coś zupełnie zaskakującego, coś, czego byśmy się nie spodziewali. Rzeczy, obok których dorośli przechodzą obojętnie i bez wzruszenia, poruszają dzieciaki i to dzięki nim możemy dostrzec piękno tam, gdzie nie sądziliśmy, że się ukrywa. To wspaniałe! Spoglądać na świat oczami naszych dzieci. Tak właśnie było w przypadku książki z serii o Śwince Malince i Słoniu Leonie – Złamałem trąbę! To pierwsza książka z tej serii, która wpadła nam w ręce, a co do której nie byłam do końca przekonana. Ooo, jak bardzo się pomyliłam!

  • Nasze miasteczko - Doro Göbel, Peter Knorr
  • Nasze miasteczko wydane przez Wydawnictwo Babaryba, to kolejna książka obrazkowa w tej serii. Pozwala ona nabrać szerszej perspektywy i zobaczyć nie tylko to, co dzieje się w domu każdego z bohaterów, ale także jak inni pracują, pomagając mieszkańcom i działając w interesie całego miasta. Książka jest uniwersalna – znajdą tu wiele atrakcji fani motoryzacji, mrożących krew w żyłach historii i codziennych wydarzeń.

    Autor tekstu

    angelika-kazmierczak.jpg

    Angelika Kaźmierczak
    psycholog, logopeda

    Kategorie